Bloog Wirtualna Polska
Są 937 724 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Odszedł Andrzej Meissner.

niedziela, 29 czerwca 2008 18:31

Z przykrością chcielibyśmy poinformować, że w dniu 26 czerwca (czwartek) 2008 r. odszedł do wieczności autor bloga Andrzej Meissner. Pogrzeb odbył się w Koninie 28 czerwca br. w 89. rocznicę podpisania Traktatu Wersalskiego.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3492883,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Na szlaku Chrobrego Cz.V

wtorek, 15 maja 2007 23:11

Inaczej niż na Śląsku Opolskim przedstawiał się powrót, a raczej budowa Kościoła Katolickiego w administracji apostolskiej dla całej północno-zachodniej Polski - z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim. Był to obszar do roku 1945 prawie całkowicie protestancki. Na 2 250 000 ludności, było wówczas 202 księży i 193 000 katolików w tym 90.000 Polaków, przeważnie w rejonach nadgranicznych, m.in. w tzw. „prałaturze pilskiej", gdzie na Ziemi Złotowskiej mieszkał znany patron Polonii w Niemczech ks. Bolesław Domański. W roku 1960 na terenie tym było już 2 250 000 katolików i 1030 księży. W r. 1945 nie było kurii, seminarium duchownego ani sądu diecezjalnego, a w roku 1960 - seminarium niższe i wyższe, 110 alumnów i władze duchowne. Potem, w roku 1972 powstały na tym terenie trzy stale biskupstwa, które dziś należą do ustanowionej w 1992 roku metropolii szczecińsko-kamieńskiej.

 

O Pomorzu Zachodnim mówił abp Bolesław Kominek: Znane są na zachodzie cuda gospodarcze: niemiecki, włoski i inne. Pracują nad nim wraz z ludźmi maszyny, automaty, dolary i cala nowoczesna technika. Polski cud gospodarczy Ziem Zachodnich, zwłaszcza Ziemi Pomorskiej był bezdolarowy, arcyhumanislyczny. Oto najbiedniejszy z narodów europejskich, pierwsza ofiara totalnego napadu i agresji zaludnił ten kraj. Tu odradza się Polska w swych młodych i najmłodszych pokoleniach.

 

Przesuńmy się nieco na wschód Ziem Odzyskanych. Diecezja Gdańska była przed wojną obszarowo niewielka. Nie zmieniała początkowo swych granic obejmując obszar dawnego Wolnego Miasta Gdańska, obwieszonego w 1939 roku flagami triumfującego bezbożnictwa. Mimo niedużego zasięgu terytorialnego i tu dokonano poważnej pracy, dotyczącej zarówno integracji wiernych, jak i odbudowy świątyń, w szczególności największego w Polsce i jednego z największych w Europie, na nowo wyświęconego w wierze katolickiej - kościoła NMP w Gdańsku. Dziś ustanowiona w r. 1992 metropolia gdańska jest terytorialnie dużo szersza i obejmuje biskupstwa sufragalne - pelplińskie i toruńskie.

 

I diecezja warmińska nie zmieniała początkowo swych granic. Warto jednak nadmienić, że przed 1945 rokiem należała ona do dalekiej metropolii wrocławskiej. Ustanowiona obecnie metropolia warmińska z siedzibą w Olsztynie obejmuje również biskupstwo w Elblągu i Ełku. Historia Warmii uzyskanej od państwa krzyżackiego w 1466 r. jest znana. Właśnie tam kardynał Hozjusz założył w 1565 roku pierwsze w Polsce seminarium duchowne. Tam bronił przed Krzyżakami Olsztyna Mikołaj Kopernik.

 

Nieco inaczej sprawa przedstawiała się na Mazurach, w dawnych Prusach Książęcych, gdzie większość ludności mówiąca po polsku była protestancka. Nie można jednak pominąć faktu, że było tam wielu, wielu patriotów polskich. Dziś diecezja warmińska rozciąga się od Elbląga do Pojezierza Suwalskiego, a sanktuarium w Świętej Lipce przyciąga pielgrzymów nie mniej niż Licheń czy Wambierzyce. Nie chcę już nużyć czytelników liczbami o odbudowie i budowie, wiec je pomińmy. Może jedynie wspomnę obrazek z roku 1948, gdy wszedłem do kościoła katedralnego w Olsztynie i zastałem ówczesnego administratora apostolskiego ks.Teodora Benscha, jak z łopatą w ręku porządkował posadzkę po robotach murarskich. Oderwał się, od tej pracy, oprowadził mnie po kościele i opowiedział krótko jego historię Dziesięć lat później słuchałem go, już jako biskupa, gdy z ambony w katedrze gorzowskiej mówił do wiernych. Takie to były czasy i tacy ludzie.

 

Andrzej Meissner (Artykuł został opublikowany w Myśli Polskiej 27 sierpnia 1995 roku)

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1859629,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Na szlaku Chrobrego Cz.IV

czwartek, 15 marca 2007 16:52

Nieco inaczej niż na Dolnym Śląsku przebiegała sprawa przejęcia przez polską administracje kościelną Ziemi Opolskiej ze wzglądu na pozostanie tam po 1945 roku dużej części ludności - w tym polskiej lub pochodzenia polskiego. Ziemia Opolska stanowiła część archidiecezji wrocławskiej. Teren ten został przez władze polskie przejety od wojskowych władz radzieckich 18 marca 1945 r. , w czasie trwających jeszcze działań wojennych, a już 15 maja przybyło tu 300.000 osób przesiedlonych i 150 księży.

 

Wspomina administrator apostolski, który przejął władze kościelną nad Ziemią Opolską l września 1945 roku -Arcybiskup Bolesław Kominek: Kościół na równi z państwem już u progu ery chrześcijańskiej stawiał tu pierwsze kroki organizacyjne. Dlatego po długich wiekach polska organizacja kościelna natrafiała tu na ślady dawnych pierwocin polskiego życia religijnego... Na Ziemiach Odzyskanych odnajdowaliśmy prastarą piastowską kolebkę. Warto przy tym wspomnieć, że w roku 1821 diecezja wrocławska, do której należała Ziemia Opolska, podlegała metropolii gnieźnieńskiej - zanim stala się arcybiskupstwem należącym politycznie i kościelnie do Prus.

 

W 1945 r. ogromną pomocą na tym terenie - jeszcze przed ustanowieniem administratury apostolskiej - służył biskup Stanisław Adamski z Katowic. On to pośredniczył w kontaktach z istniejącą jeszcze kurią metropolitalną niemiecką we Wrocławiu, przygotowując duchowieństwo niemieckie i ludność niemiecką do wyjazdu do Niemiec.

 

Rozpoczęła się szybka odbudowa świątyń. Mówi Arcybiskup Kominek: Wspólnymi siłami odbudowaliśmy około 100 kościołów, a przeszło 50 świątyń zniszczonych całkowicie dźwignęliśmy z ruin. Odbudowaliśmy w rekordowym tempie... przy pomocy ochotniczych rąk, przy pomocy wysiłku wielu ludzi. Odbudowywał wówczas ten dawny i nowy śląski lud.

 

14 września 1945 r. administrator apostolski wydał pierwszy list pasterski. List odwoływał się do polskich i do katolickich tradycji Śląska Opolskiego i mówił: wspólnymi siłami będziemy także usuwać obce rupiecie i popioły, które z biegiem wieków coraz grubszą warstwą nakrywały rodzime, ojczyste, polskie wartości naturalne na tych ziemiach.

 

Administracja apostolska w Opolu obejmowała w 1950 roku 1.400.000 ludności, w tym 800.000 ludności miejscowej, pozostałej po 1945 r. i tym różniła się od innych diecezji Ziem Zachodnich. Zachodziła więc tu trudna sprawa repolonizacji autochtonicznej ludności Opolszczyzny. Mówi abp Kominek: W owym historycznym Roku Pańskim 1945 chodziło o coś więcej niż o odbudowę materialną zniszczonych przez wojnę budowli. Stawka szła o sprawy większe. Chodziło wówczas o stworzenie nowej jedności narodowej - o scementowaniee nowego społeczeństwa na śląskich ziemiach... Do tej nowej społeczności zaliczali się w znacznej większości ludzie tutejsi z dziada pradziada - gospodarze tej ziemi, co to od wieków nad Odrą dzierżyli straż. Nie tylko nad Odrą, ale i nad Rudą, Bielawą, Oslobogą, Małą Panwią, aż do Nysy Kłodzkiej i dalej... Do nich dobijali i już w roku 1945 - a jeszcze liczniejsi w 1946 - rodacy ze wschodu, i rozwalonej Warszawy, z polskich zniszczonych miast i wsi, z robót przymusowych, z obozów koncentracyjnych. 

 

Problem świadomości polskiego rodowodu wśród całej rodzimej ludności Opolszczyzny, który w tym czasie był na dobrej drodze do wypełnienia, został później skrzywiony, szczególnie po odejściu arcybiskupa Kominka, który mówił taką samą polską gwarą - bo był jednym z nich. Przyczyną tego skrzywienia była przede wszystkim wadliwa polityka władz państwowych, zmaterializowanie, a w niektórych przypadkach sposób postępowania części ludzi przyjezdnych - czego rezultaty widzimy i dziś. Obecnym zadaniem jest „wyprostowanie" owych skrzywień i należy sądzić, że jest to możliwe, skoro było możliwe w 1945 i 46 roku. Trudno byłoby uwierzyć, by miłość do rodzimej mowy zanikła u rodaków Lompów, Kominków, Omańczyków czy... Królów i rzeszy skromnych, polskich kapłanów. 

 

Drugim specyficznym zagadnieniem administracji apostolskiej, a następnie diecezji w Opolu było objęcie jej ówczesnymi granicami dużych miast Górnego Śląska, m.in. Bytomia, Zabrza, Gliwic czy Raciborza, w których zostało 270.000 mieszkańców, a przybyło do roku 1950 dalszych 370.000. Mimo tych trudnych zadań polski Kościół Katolicki w tym rejonie umacniał się i rozwijał oraz integrował wiernych. Przy pomocy państwa obudowane zostały liczne zabytkowe świątynie - m.in. katedra biskupów wrocławskich pod wezwaniem św. Jakuba w Nysie, kościoły parafialny i pomocniczy w Raciborzu, pocysterski kościół klasztorny w Rudach Raciborskich oraz kilkanaście zabytkowych kościołów drewnianych.

 

W ramach reorganizacji polskich prowincji kościelnych w całym kraju, przeprowadzonej w 1992 roku - diecezja opolska wraz z nowopowstałą diecezja gliwicką zostały włączone do metropolii katowickiej, obejmującej dziś Górny Śląsk i Śląsk Opolski jako całość.

 

 Andrzej Meissner (Artykuł został opublikowany w Myśli Polskiej 27 sierpnia 1995 roku) 

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1523981,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Na szlaku Chrobrego Cz.III

środa, 21 lutego 2007 21:48

Cofnijmy się do osobistych wrażeń twórców wydarzeń z okresu pierwszego formowania się polskiej organizacji kościelnej na Ziemiach Zachodnich. Opisuje ks. Milik słowa księdza Prymasa, gdy powierzał mu jego zadanie w sierpniu 1945 roku: Wrocław, stolica Dolnego Śląska, przedstawia obraz jednego wielkiego rumowiska. Katedra w ruinach, rezydencja biskupia w gruzach, akta kurialne spalone, kościoły wojenną machiną strzaskane, napływająca ludność gromadzi się na nabożeństwa w ocalałym kościele św. Bonifacego, kapłanów mała garstka. Jak tam dojedziecie nie wiem - mówił Prymas. Trzeba będzie rozpocząć od pierwszej kartki papieru, od pierwszego ołówka. Będzie wiele trudności wewnątrz i będzie was niepokoiło wiele przeciwności.

 

Pisze ks. Milik po przeanalizowaniu aktu nominacji i tekstu dekretu rzymskiego: Wiem, że Rzym śledzi zawsze z wielką uwagą zmiany na forum międzynarodowym. Pełnomocnictwa Prymasa są datowane 8 lipca 1945 r. Najważniejszy akt w polityce międzynarodowej, jaki wydarzył się przed tym dniem to Konferencja Jałtańska trzech zwycięskich mocarstw: Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, odbyła w dniach 4 do II lutego 1945 r. (...) W rozdziale VI układów jałtańskich p.t. „Polska" jest zawarte postanowienie: „Trzej szefowie rządów uznają, że Polska musi otrzymać znaczne nabytki terytorialne aa północy i Zachodzie". Porównuję teksty i wydaje mi się rzeczą bezsporną, że słowa Rzymu „tutto territorio polacco" uwzględniają jałtańskie określenie „znaczne nabytki terytorialne". Tyle ks. Milik o swych wnioskach, wynikających z analizy otrzymanych instrukcji i uprawnień.

 

Następnie opracowuje on list pasterski. Pisze, że musi się obracać w świecie rozeznanej rzeczywistości i wspomina: Zakończone 2 sierpnia 1945 roku obrady szefów rządów zwycięskich mocarstw naświetliły rzeczywistość jasno. Umowa poczdamska postanawia w rozdziale XIII: „Trzy rządy rozważywszy sprawę pod każdym względem, uznają, że należy przedsięwziąć przesiedlenie do Niemiec ludności niemieckiej lub jej elementów pozostałych w Polsce". Dlatego w swym liście pasterskim mówi: Jesteśmy świadkami zmian nie chwilowych. Nawiązuje do lat przyjęcia chrześcijaństwa przez Polskę i mówi o latach wojny: tam gdzie był gwałt, rabunek, zakłamanie, bezprawie, bezczeszczenie cmentarzy, znęcanie się nad żywymi i umarłymi - tam nie było Polski. Musimy pamiętać, że list ten miał być czytany również dla Niemców.

 

Już 3 września jest ks. Milik na pierwszej wizytacji kościelnej przy kolejowych transportach repatriantów, a 5-go jedzie do Legnicy by złożyć wizytę pełnomocnikowi rządu na Dolny Śląsk - Stanisławowi Piaseckiemu. Niemcy mówili: jak przyjechał, tak za parę tygodni odjedzie, niedługo się tu utrzymacie. Czasem kapłan przybywający mówił: proszę o parafię blisko Wrocławia - niedługo będę wracał do Lwowa. Kapituła wrocławska prosiła uprzejmie, o odwołanie polecenia czytania listu do ludności niemieckiej. Administrator apostolski odpowiadał, że wszystko rozważył, przemodlił i odwołać nie może.

 

Wkrótce nastąpił intensywny rozwój polskiej organizacji kościelnej na Dolnym Śląsku, rozpoczęto odbudowę katedry i innych kościołów. W czerwcu 1947 r. odbyła się wizyta kardynała Gryffina, prymasa Anglii i już 22-23 września 1948 r. na wniosek kardynała Hlonda odbyła się we Wrocławiu konferencja Episkopatu Polski. Kardynał Hlond zmarł niestety w miesiąc później. Niemiecka propaganda zaczęła już wówczas głosić, że kardynał HIond przekroczył swe pełnomocnictwa dane mu przez Stolicę Apostolską, ale nie zmieniło to faktu ugruntowania się polskiej organizacji kościelnej na Ziemiach Zachodnich i przypływu polskich kapłanów do wzrastającej ludności.

 

 O znaczeniu, jakie miała budowa polskiej organizacji kościelnej na tych ziemiach świadczą słowa ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, wypowiedziane w roku 1970, w XXV-lecie owego wydarzenia: Dni, które przeżywamy są pełne niezwykłych treści. W tej chwili zestawiamy dwie daty: rok 1000 i rok 1945. W roku tym dzieje się to samo co w roku tysięcznym. Szlakiem Chrobrego od grobowca św. Wojciecha idą pasterze - nasi hierarchowie - ku dalekiemu Kołobrzegowi, Opolu, Wrocławiowi i Olsztynowi z Fromborkiem, aby rozpocząć tam służbę ludowi Bożemu: Dwa wielkie zdarzenia. Owoc dziejów - ma w sobie bogatą treść tysiąclecia. Proszę zwrócić uwagę na dalsze słowa Prymasa: Na roku 1945 skoncentrowały się wszystkie przeżycia religijne, społeczne i kulturalne Narodu Chrystusowego od roku tysięcznego... 

 

I dlatego właśnie obserwowane dziś w niektórych kręgach różne formy bagatelizowania powrotu Ziem Zachodnich do Polski i do polskiego Kościoła są czymś co zasługuje na zdecydowany opór opinii narodowej i katolickiej.

 

Andrzej Meissner (Artykuł został opublikowany w Myśli Polskiej 16 lipca 1995 roku)



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1403492,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Na szlaku Chrobrego Cz.II

czwartek, 08 lutego 2007 14:36

Teraz parę faktów historycznych. Wróćmy do znaczącego roku 1945. Ówczesny Prymas Polski kardynał August Hlond, po jego wyzwoleniu z hitlerowskiego internowania, przebywał od kwietnia tego roku w Rzymie i prowadził - a było to po ustaleniach konferencji jałtańskiej - dłuższe konsultacje z papieżem Piusem XII: Postanowił wrócić do kraju po kapitulacji Niemiec. Dekret Kongregacji dla Kościelnych Spraw Nadzwyczajnych z dnia 3 lipca 1945 r., a wiec wydany przed decyzjami konferencji poczdamskiej, ustanawiał upoważnienie przez Stolicę Apostolską kardynała Augusta Hlonda do zorganizowania administracji i życia kościelnego na nowych ziemiach przejętych przez Polskę w taki sposób, w jaki kardynał sam uzna na miejscu za konieczny. Kardynał Stefan Wyszyński skomentował to w roku 1970 mówiąc: Kardynał Hlond w sposób odważny i odpowiedzialny za swą obecność w Polsce mówił Ojcu Świętemu Piusowi XII o naszych sprawach – i był zrozumiany.

 

Kardynał Hlond wrócił do kraju 20 lipca 1945 r. W sposób widziany z perspektywy lat jako zdumiewająco sprawny, rozpoznał sytuację na miejscu, podjął decyzję i ustanowił 5 administracji apostolskich na ziemiach przyłączonych do państwa polskiego. W dniu 15 sierpnia 1945 r. wręczył dekrety nominacyjne pięciu mianowanym administratorom apostolskim. Proszę zwrócić uwagę było to zaledwie 25 dni po jego powrocie do kraju, a więc musiał sprawę przemyśleć wcześniej i tylko 13 dni po decyzjach konferencji poczdamskiej dotyczących granic. Dziś nazwalibyśmy to „wysoką efektywnością pracy". Ustanowił więc kard. Hlond pięć administracji apostolskich, które powierzył: opolską Bolesławowi Kominkowi, późniejszemu niezapomnianemu arcypasterzowi Wrocławia,

wrocławską - ks. Karolowi Milikowi, którego później poznali wierni Gorzowa,

gorzowską - ks. Edmundowi Nowickiemu, późniejszemu biskupowi w Gdańsku,

gdańską - ks. Antoniemu Wronce. później - biskupowi sufraganowi Wrocławia,

warmińską - ks. Teodorowi Benschowi, później biskupowi w Gorzowie

 

Akty nominacyjne obowiązywały od 1 września 1945 r. , ale samorzutny, a następnie planowy napływ ludności polskiej na te tereny, zaczął się wcześniej i wymagał stałej organizacji kościelnej. Od roku 1945 po dzień dzisiejszy została tam wykonana ogromna praca, związana zarówno z ustanowieniem organizacji kościelnej jak też z budową obiektów sakralnych i odnową sakralnych obiektów zabytkowych. Jednakże w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych władze państwowe zaostrzyły swą politykę względem Kościoła. Nastąpiła likwidacja dóbr należących do Kościoła, która nie ominęła Ziem Zachodnich, m.in. dóbr archidiecezji wrocławskiej, nastąpił nacisk na wybór wikariuszy kapitulnych i w końcu internowanie wprawdzie sporadyczne - polecenia rozbiórki uruchomionych kościołów -jak na przykład w Siekierkach nad Odrą, jeszcze w roku 1957. Mimo to jednak normalne życie religijne trwało i rozwijało się.

 

Powrót kardynała Wyszyńskiego w 1956 r. i mianowanie biskupów na terenach administracji apostolskich przyspieszył dalszy rozwój Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Oprócz świątyń odbudowywanych,, zaczęty w kolejnych latach powstawać nowe kościoły, seminaria i zakony. Pełna formalna stabilizacja organizacji kościelnej nastąpiła wraz z bullą papieża Pawła VI: Episcoporum Poloniae coetus z dnia 28 czerwca 1972 r. Powstały wówczas nowe, stabilne diecezje Kościoła rzymskiego.

 

Utworzono diecezję opolską, zmieniono granice archidiecezji wrocławskiej dostosowując je do granic państwa, a na terenie rozległej administracji apostolskiej gorzowskiej utworzono trzy nowe diecezje - gorzowską, szczecińsko-kamieńską i -koszalińsko-kołobrzeską, nawiązując do historycznych struktur. Nie uległy zmianie granice diecezji gdańskiej i warmińskiej, z tym, że podporządkowano je polskiej administracji kościelnej. Metropolia wrocławska objęła biskupstwo gorzowskie, archidiecezję wrocławską i diecezją opolską. Natomiast: biskupstwo szczecińsko-kamieńskie, koszalińsko- kołobrzeskie i gdańskie podlegały metropolii w Gnieźnie, a diecezja warmińska - metropolii warszawskiej. Nie trzeba mówić, jak bardzo poważne były to zmiany terytorialnej organizacji Kościoła łacińskiego.

 

 Andrzej Meissner (Artykuł został opublikowany w Myśli Polskiej 16 lipca 1995 roku)

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1329732,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

 12  »

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  8 410 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Andrzej Meissner ur. 18 listopada 1923r. w Poznaniu. Zmarł 26 czerwca 2008r. Syn Czesława Meissnera i Haliny z Lutosławskich.

W czasie II Wojny Światowej żył w Warszawie. W 1943r. wstąpił do Armii Karajowej, awansując w 1944r. do stopnia kaprala. W czasie Powstania Warszawskiego walczył w Zgrupowaniu Gustaw-Harnaś, gdzie już w sierpniu został ranny. Od października 1944r. do kwietnia 1945r. przebywał w obozie jeńców wojennych Stalag XI B-Fallingbostel. Po wyzwoleniu obozu wstąpił do Wojska Polskiego na Zachodzie. W 1947r. powrócił do kraju.

W 1952r. ukończył Szkołę Główną Planowania i Statystyki i przeniósł się do Szczecina, gdzie rozpoczął pracę w Przedsiębiorstwie "Energomontaż", a następnie pracował na różnych stanowiskach kierowniczych przy budowie elektrowni m.in. Szczecin, Gorzów Wlkp., Kostrzyń nad Odrą, Konin, Adamów i Pątnów, Płock i Bełchatów. Ponadto kierował montażem na budowach elektrowni w Turcji i Niemczech. W 1989r. przeszedł na emeryturę.

Publikował książki techniczne: "ABC Monter Rurociągów Energetycznych", "Montaż Rurociągów Energetycznych". Pisał artykuły do m.in. Myśli Polskiej, Szaniec.

Za swą ofiarną długoletnią pracę zawodową i społeczną był wielkrotnie odznaczany i wyróżniany, m.in. Krzyżem Kawaleryjskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaką Za Zasługi dla woj. Poznańskiego i woj. Warszawskiego oraz innymi.

Należał również od 1938-1939r. do Narodowej Organizacji Gimnazjalnej oraz od 1943r. do Stronnictwa Narodowego.

O moim bloogu

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 18.04.2010 10:29:31
  • autor: tadek5516
  • treść: Szkoda, ¿e lu...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 8410
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 10
Księga gości: 17

Lubię to